sobota, 30 stycznia 2016

"Something I didn't know" - Rozdział 28

Something I didn't know.


Gatunek: Yaoi, Szkolne.
Numer rozdziału: 28.
Autor: Chizu Chan. 



~~~

                Od momentu, kiedy Luke opuścił Woo Hyuna, atmosfera zrobiła się dość sztywna. Kiedy blondyn tylko myślał o dobijającym wyrazie twarzy przyjaciela, czuł się winny i miał ochotę go przeprosić, choć nie zrobił niczego szczególnego. Przez to początek rozmowy z Eun Soo nie wyglądał najlepiej. Luke nawet nie mógł się skupić na ich spotkaniu. I choć wcześniej cieszył się, że wreszcie będą mogli porozmawiać, coś uległo zmianie.
- Wszystko w porządku? Nie wyglądasz najlepiej. – stwierdził brunet, widząc zmieszany, jak i zamyślony wyraz twarzy chłopaka.
- Jakby to ująć… nie czuję się najlepiej.
                Eun Soo zmarszczył brwi po usłyszeniu dziwnej odpowiedzi ze strony Hamiltona. Był świadom, że takie zachowanie wywołał Woo Hyun. Nie rozumiał jednak, czemu szatyn aż tak wstrząsnął nastolatkiem. Jedynie się pojawił i, jak to uważał Eun Soo, próbował jeszcze bardziej namieszać w ich relacji.
- Słabo ci? – zapytał, chociaż wiedział, o co chodzi.
- Powiedzmy. – po części skłamał.
                „W końcu od tych myśli już zaczyna mi się kręcić w głowie.” – pomyślał blondyn.
- Wnioskuję, że nawet jakbym się starał, to do niczego dzisiaj nie dojdziemy. – westchnął.
- Nie mam pojęcia. – przymrużył – Ale nie to było celem naszego spotkania, racja? Miałeś mi wyjaśnić, dlaczego zacząłeś mnie ignorować po spotkaniu z byłą dziewczyną.
- Zgadza się, ale to nie wszystko.
- Nie wszystko? Więc co jeszcze?
- Przede wszystkim chciałbym się z tobą pogodzić i sprawić, abyś na nowo mi zaufał.
                Luke zaniemówił. Był pod wrażeniem, że Eun Soo powiedział to tak niesamowicie pewnie, jakby nic się nie stało. Przez chwilę myślał, że może przesadza, jednak po przypomnieniu sobie słów znajomych i rodziny porzucił tę myśl. Wyprostował się i pożegnał z mężczyzną, po czym udał się w stronę akademika. Chciał jak najszybciej zobaczyć Woo Hyuna i dowiedzieć się, czy wszystko z nim w porządku. To było dość niezrozumiałe, bo przecież nic nie zrobił. Wchodząc po schodach w akademiku jego serce zaczęło bić szybciej ze stresu. Kiedy wreszcie znalazł się w pokoju i zobaczył szatyna, zaniemówił. Chłopak z pozoru nie wyglądał, jakby coś się stało, jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się jego twarzy, wydawał się smutny. Dobrze to ukrywał, jednak też nie do końca, skoro Luke był w stanie to dostrzec.
- Dość szybko wróciłeś. – powiedział Hyun Woo, stając jakieś dwa metry przed blondynem.
                Hamilton chciał wszystko wyjaśnić przyjacielowi, nawet go przeprosić, jednak nie wiedział, jak się za to zabrać. Nie rozumiał również, dlaczego przez cały czas myślał o Woo Hyunie, nawet podczas spotkania z nauczycielem. Chłopak był przez cały czas w jego głowie.
- Wybacz, że wcześniej wam przeszkodziłem. – podrapał się w tył głowy, cicho wzdychając – Pewnie musiało cię to zdenerwować.
                „Nie, wręcz przeciwnie.” – pomyślał Luke, chcąc to powiedzieć, jednak coś go blokowało.
- Czy chociaż doszliście do porozumienia…? – wyglądał na wyraźnie zmartwionego – Szkoda by było, gdybyś na nowo się nim rozczarował.
                Luke czuł się coraz bardziej winny. Tak po prostu. Przez same słowa Woo Hyuna.
- Dlaczego…? – wydukał niewyraźnie.
                Szatyn skupił spojrzenie na zagubionej twarzy Hamiltona.
- Jeśli jesteśmy przyjaciółmi, to nie powinienem się tak czuć, bo w końcu jesteśmy tylko przyjaciółmi… więc dlaczego?
                Blondyn przygryzł dolną wargę.
- Dlaczego czuję się winny? Jakbym zrobił ci coś strasznego idąc z Eun Soo... – zmarszczył brwi – Te myśli nie dają mi spokoju, odkąd zobaczyłem twój zaskoczony wyraz twarzy. Nie wiem, jak to określić, ale… wyrażał on taki smutek. Podobnie jest teraz. Nawet jeśli to ukrywasz pod maską, to i tak jestem w stanie dostrzec, że coś jest nie tak. I przez to czuję się jeszcze bardziej dobity. – wziął głęboki wdech – Dlaczego tak jest…?
                Hyun Woo zacisnął dłonie w pięści.
- Luke. – szatyn podszedł do chłopaka i stanął tuż przed nim – Powiedz mi, co czujesz. Tak chyba będzie najprościej.
- Co… czuję…? – powtórzył, czując się nieco niepewnie.
- Tak. Co czujesz, kiedy tutaj stoisz i na mnie patrzysz… Gdy razem spędzamy czas, rozmawiamy, śmiejemy się. Co wtedy czujesz?
                Chłopak zastanowił się przez chwilę. Niby odpowiedź była oczywista, ale kiedy miał wszystko powiedzieć, ciężko było uczucia obrać w słowa.
- Przede wszystkim radość. – przymrużył oczy – Fakt, że jesteś dla mnie niesamowicie ważny tylko to wzmacnia.
- Jest coś jeszcze?
                Luke zastanowił się przez chwilę, a następnie kiwnął łebkiem.
- Tak, tylko… za nic nie jestem w stanie tego określić. To takie dziwne uczucie… jest dziwne, ale wydaje mi się, że dobre.
                Hyun Woo uśmiechnął się lekko.
- Chyba nawet wiem, co to takiego. Powiedzmy, że czuję dokładnie to samo i wiem, co to oznacza.
- Co takiego?
                Pogodny uśmiech Woo Hyuna wprawił Hamiltona w osłupienie.
- Lubię cię. – rzucił krótko, a następnie pochylił się i pocałował delikatnie blondyna w usta.
                To był niesamowicie krótki całus, jednak dla blondyna wydawał się trwać o wiele dłużej. Zamroczony spojrzał na szatyna, a kiedy uświadomił sobie, co przed chwilą się stało, automatycznie zrobił się czerwony. Złapał się za usta, a następnie obdarował przyjaciela niezrozumiałym spojrzeniem. Nie wiedział, co powiedzieć. Nie był w stanie nawet złapać jednego oddechu, tak bardzo pochłonęły go myśli.
- Hyun Woo…? – ledwo wydukał – Co… co to miało znaczyć?
- Dokładnie to, co powiedziałem. – nie przerywał kontaktu wzrokowego, który dla blondyna zaczynał być nieco zawstydzający – Chociaż nie miałem zamiaru ci o tym mówić. Jakoś bym to zniósł. Kiedyś z pewnością by mi przeszło.
                To w pewnym sensie zabolało blondyna. Nieświadomie pomyślał, że nie chciałby, aby Hyun Woo o tym zapominał. Kiedy to sobie uświadomił, spalił jeszcze większego buraka. Szatyn nie wiedział jak zareagować na coraz bardziej rumieniącego się blondyna. Zastanawiał się, o czym chłopak musiał myśleć.
- Więc co cię nakłoniło do wyznania tego?
- Ty i twoje słowa. – podrapał się w tył głowy – Przez chwilę myślałem, że skoro wywołałem u ciebie taką falę uczuć, coś może być na rzeczy.
                Hamilton zmrużył oczka, czując dziwne ciepło.
- Sam się nie spodziewałem, że pójście z Eun Soo doprowadzi mnie do takiego stanu. – westchnął – To wszystko twoja wina. – uśmiechnął się lekko.
- Nie jesteś na mnie zły, prawda? – szatyn zapytał dla pewności – W końcu cię pocałowałem.
- Bardziej jestem zły na siebie. – spojrzał w oczy Woo Hyunowi.
                Twarze chłopaków dzieliło parę centymetrów.
- W końcu jeszcze ze sobą nie zerwaliśmy, a ten pocałunek nie wywołał we mnie nawet odrobiny poczucia winy, a przecież powinien.
- Nie do końca. – uśmiechnął się kącikiem ust – Skoro się na nim zawiodłeś i straciłeś zaufanie, ba, chcesz z nim zerwać to jasne, że już nie będziesz czuł, że robisz coś „złego”. – wyraźnie zaznaczył ostatnie słowo.
                Luke chyba poukładał swoje myśli.
- Więc to naturalne, że chcę więcej?
                Woo Hyuna zdziwiło pytanie blondyna.
- Sam siebie zaskakuję. – zaśmiał się nerwowo – Jeśli mam być szczery, Woo Hyun to nie mam pojęcia co do ciebie czuję, ale… wiesz... – zawahał się – Nie powiem, że to mi się nie podobało.
- Więc co chcesz, abym zrobił?
- Czy naprawdę muszę to mówić na głos? – wyglądał na wyraźnie zawstydzonego.
                Szatyn zaśmiał się pod nosem, widząc zbłąkaną buzię blondyna. Lekko się pochylił, jednak nie pocałował chłopaka w usta, a szyję. Zrobił to tak subtelnie, że po ciele chłopaka przeszły przyjemne dreszcze.
- To twój słaby punkt? – zapytał, szepcząc.
                Luke odpowiedział cichym mruknięciem, co tylko bardziej pobudziło Woo Hyuna. Chłopak uniósł twarz Hamiltona do góry, a następnie przejechał językiem po jego dolnej wardze, na końcu delikatnie ją przygryzając. Luke zacisnął dłonie na klatce piersiowej szatyna, zaczynając czuć jakby miał się rozpłynąć. Nigdy wcześniej nie odczuwał czegoś takiego. Woo po chwili jednak przerwał i pociągnął blondyna za sobą do salonu, po czym pchnął go na sofę. Usiadł okrakiem na jego biodrach, a następnie uważnie spojrzał na ten uwodzicielski wyraz twarzy. Chłopak nadal był zarumieniony i nieobecny, a te rzeczy w połączeniu z jego niewinną buzią potrafiły przysporzyć niektórym problemów z kontrolą siebie. Szatyn przejechał łagodnie dłonią po policzku blondyna, zatrzymując palce na ustach. Były niesamowicie gładkie i miękkie, zupełnie jak u dziewczyny. Delikatnie je musnął swoimi, jednak po chwili pogłębił pocałunek i zadarł do góry koszulkę przyjaciela. Dotyk zimnej dłoni Woo Hyuna wywołał gęsią skórkę na ciele Luke’a.
- Dlaczego twoje dłonie zawsze muszą być takie lodowate?
- Czy dzięki nim nie masz przypadkiem lepszych wrażeń? – odpowiedział szybko, a następnie przejechał dwoma palcami wzdłuż torsu blondyna, na co ten się wygiął w łuk – Widzisz? – szepnął z wyraźną satysfakcją w głosie.
                Chłopak nie odpowiedział. Zawstydził się jeszcze bardziej. Myśl, że robi to wszystko z przyjacielem niczego nie ułatwiała. Woo Hyun jednak nie wyglądał, jakby się tym jakoś specjalnie przejmował. Raczej miał gdzieś, że Luke jest jego najlepszym przyjacielem. Czuł coś do niego i chciał sprawdzić, czy z blondynem jest podobnie.
- Ale myślę, że na tym skończymy.
- Coś się stało? – zapytał niepewnie.
- Nie zrobię nic więcej póki nie poukładasz sobie wszystkiego w głowie. – lekko się uśmiechnął, gładząc Luke’a po policzku – Z mojej strony wiesz wszystko, dlatego teraz zostałeś tylko ty.
                Hyun Woo poprawił koszulkę przyjaciela, po czym podniósł się na nogi i już miał iść do łazienki, jednak Hamilton postanowił go jeszcze o coś poprosić.
- Mógłbyś… – zaczął niepewnie – Mógłbyś mnie pocałować jeszcze jeden raz?
                Chłopak nie odpowiedział. Jedynie podszedł do blondyna i złożył na jego ustach jeden wyjątkowo czuły całus. Pocałunek delikatny jak jedwab. To wywołało nową falę uczuć u blondyna.


- Dobranoc, Luke.
- Dobranoc. – odpowiedział z uśmiechem, jakby wszystko już wiedział.

~~~

14 komentarzy :

  1. ooo to było słodziuchne :)wręcz rozczulające.Mam nadzieje że coś z tego związku wyjdzie
    ... a ten drań niech się smaży w piekle muachahachacha !
    i jestem ciekawa jak zareaguje Eun na wieść o zerwaniu .. morze z zazdrości zrobi coś złego ? w karzdym razie jak zwykle czekam na następny rozdział ,i weny oczywiście życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. TAK! TAK! TAK! I JESZCZE RAZ TAK!
    Tak ma zostać! I niech ten *bardzo długa cenzura* nauczyciel tego nie psuje!

    Rozdział tradycyjnie genialny :3
    Pozdrawiam i życzę duuuużo weny!
    ~Werka Eklerka

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubie... poprostu nie lubie Woo Hyuna...czemu...nwm...poprostu go nie lubie... z drugiej strony nie przepadam za związkiem uczeń-nauczyciel (no ale czasami daje rade)... i co tu robić... ja tego nie wiem, może wy wiecie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubie... poprostu nie lubie Woo Hyuna...czemu...nwm...poprostu go nie lubie... z drugiej strony nie przepadam za związkiem uczeń-nauczyciel (no ale czasami daje rade)... i co tu robić... ja tego nie wiem, może wy wiecie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak się obawiałam, że Luke będzie z tym nauczycielem, ale najwidoczniej na darmo. Kocham Hyun Woo ♡. On i Luke będą idealną parą. Jeszcze tylko Luke zerwie z Eun Soo i wszystko będzie idealnie.
    Czekam na next :)
    ~Eleila

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde.... A już myślałam, że wybierze tego *tutaj powinny być nie zbyt cenzuralne słowa ^^* nauczyciela.. W sumie jak tylko zobaczyłam nowy rozdział, to jakoś niechętnie się do niego zabrałam, a tu taka niespodzianka . *_* Czytałam kilka razy i chyba jeszcze raz przeczytam, bo to było takie awwwwwwwwww... ;^^; Cały czas nie mogę w to uwierzyć *skacze i piszczy z radości* Teraz to nwm czy się doczekam nowego rozdziału, jestem strasznie niecierpliwa... XDD No to czekam na next, życzę weny i takie tam inne ;v;

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesttt, w końcu się doczekałam. :D
    Jaka ta dwójka urocza, aż się boję, że próchnicy dostanę. ;)
    Rozdział cudowny, jak wszystkie inne, ale ten jest taki wyjątkowy, bo Luke w końcu się ogarną. :)
    Oby wszystko się ułożyło. :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesttt, w końcu się doczekałam. :D
    Jaka ta dwójka urocza, aż się boję, że próchnicy dostanę. ;)
    Rozdział cudowny, jak wszystkie inne, ale ten jest taki wyjątkowy, bo Luke w końcu się ogarną. :)
    Oby wszystko się ułożyło. :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że Luke nie będzie z Eun Soo :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że Luke nie będzie z Eun Soo :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej,
    tak, Eun Sun ce odzysskać zaufanie, pocałunek, ciekawe jak Eun zareguje na zerwanie, bo to już bardziej niż pewne...
    Dużo weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Hope Land of Grafic